Gothicpedia
Advertisement
Ujednoznacznienie (drogowskaz).png
Inne znaczenia
Ten artykuł dotyczy rozdziału gry Gothic. Zobacz też inne znaczenia tego słowa.

Xardas – czwarty rozdział gry Gothic.

Pomoc magów ognia[]

Ostatnia przysługa[]

Po zdobyciu wszystkich kamieni ogniskujących, Saturas informuje bohatera, że przy tworzeniu bariery udział brało dwunastu magów – sześciu magów wody oraz tyle samo magów ognia. Każda bryłka rudy zawiera w sobie mały ładunek magicznej energii i biorąc pod uwagę ilość rudy zebranej przez Nowy Obóz na przestrzeni lat, energii tej jest zbyt dużo, by sami magowie wody mogli nad nią zapanować oraz odpowiednio ukierunkować. Do wysadzenia swojego kopca, potrzebują zatem pomocy braci z kręgu ognia. Saturas prosi więc Bezimiennego o jeszcze jedną przysługę – o przekonanie magów ognia, by ci zgodzili się wziąć udział w przedsięwzięciu. Sam nawet bohater nie wierzy, że jest choćby cień szansy na pozytywne rozpatrzenie jego prośby w Starym Obozie, wiedząc, że magowie z pewnością woleliby utrzymać swoją wysoką pozycję w kolonii niż podejmować się tak wielkiego ryzyka i rezygnować z wygodnego życia. Mimo wszystko podejmuje się zadania, a Saturas wręcza mu runę teleportacyjną, dzięki której będzie mógł wrócić do Nowego Obozu, gdy tylko zajdzie taka potrzeba i która powinna przekonać magów ognia o darzonym zaufaniu oraz szczerości intencji Bezimiennego.

Wspomnienia Lee[]

Podczas drogi do Starego Obozu, przy tamie prowadzącej do wyjścia z Nowego Obozu, zaczepia go Lee, który wydaje się oddawać retrospekcjom związanym ze swoją przeszłością. Raczy bohatera krótkim monologiem, w którym dowiaduje się, jak Lee trafił do kolonii karnej. Zanim został więźniem, zajmował wysokie stanowisko jako radca króla. Spotkało się to oczywiście z nieprzychylnymi spojrzeniami szlachty, której nie podobały się wpływy, jakie posiadał Lee. Postanowili więc pozbyć się go. Posłużyli się w tym celu żoną królewską, która została zamordowana, a Lee niesłusznie posądzony o owy czyn, zostając niemal skazany na śmierć. Dzięki wieloletniej, oddanej służbie przy boku króla, skończyło się na wysłaniu go do przymusowych prac w Górniczej Dolinie.

Skorpion[]

Idąc dalej, Bezimienny spotyka, przy obozie Cavalorna, Skorpiona, który oświadczył, że dość już ma przekrętów w gronie straży, postanawiając, że woli wieść życie poza obozem. Daje też możliwość bohaterowi kupna dobrych i kosztownych broni, które rzecz jasna ukradł w obozie.

Wygnanie ze Starego Obozu[]

Po dotarciu do Starego Obozu, Bezimienny odkrywa, że bramy obozu zostały zamknięte, a on – poprzez zaangażowanie w sprawy Nowego Obozu – stał się w oczach ludzi Gomeza zdrajcą, który powinien zginąć. Rozglądając się uważniej – w zależności od tego przy której bramie do obozu się znalazł – spotyka Miltena (brama północna) lub Diega (brama południowa). Oboje opowiadają mu o wydarzeniach, które doprowadziły do tej sytuacji. W Starej Kopalni, należącej do Gomeza, grupka kopaczy, poszerzając korytarze, natknęła się przypadkowo na podziemne źródło wody. Jak nie trudno się domyślić, kopalnia została zalana, a stropy popękały, prowadząc w efekcie do całkowitego zawalenia kopalni i śmierci prawie wszystkich strażników oraz kopaczy – tylko nielicznym udało się uciec i opowiedzieć, co przeżyli.

Gomez, dowiedziawszy się o katastrofie w Starej Kopalni, wpadł w szał. W jednej chwili stało się dla niego jasne, że nie mogąc wydobywać rudy, bardzo szybko straci swoją mocną pozycję w kolonii oraz dostawy z zewnętrznego świata. Krótko mówiąc, Stary Obóz dotknie bardzo mocne rozczarowanie. Aby do tego nie dopuścić, Gomez potrzebuje nowego źródła wydobycia rudy. Decyduje o ataku na Wolną Kopalnię i natychmiastowe jej przejęcie. Wysłał w tym celu dwudziestu czterech strażników, by ci spenetrowali Wolną Kopalnię i uratowali Stary Obóz przed anarchią. Na ich korzyść działała wiedza o nieznanej jak dotąd ścieżce przez góry, którą mogą ominąć najemników nadzorujących wejście do Nowego Obozu.

Widok na zamkniętą północną bramę Starego Obozu podczas ataku na Wolną Kopalnię. Nieopodal Milten.

Jednak magowie ognia, z Corristo na czele, przeciwstawili się Gomezowi i zabronili ataku na Wolną Kopalnię, obawiając się konsekwencji, w zamian proponując pertraktacje z pozostałymi obozami. Gomez, który mimo gigantycznego problemu z kopalnią i tak jest już człowiekiem nie potrafiącym utrzymać nerwów na wodzy, rozkazał zamordować wszystkich magów ognia. Tylko jednemu udało się cudem ujść śmierci – Miltenowi.

Spotkanie[]

Przy okazji, Diego prosi Bezimiennego, by poinformował Lestera oraz Gorna o tajnym spotkaniu w miejscu określanym jako tam gdzie zwykle. Spotkanie to, wnioskując po słowach Diega, nie jest pierwszym, w którym uczestniczyła czwórka przyjaciół, tj. Diego, Milten, Lester i Gorn.

Nowy Obóz w niebezpieczeństwie[]

Bezimienny postanawia jak najszybciej ostrzec Nowy Obóz przed zbliżającym się niebezpieczeństwem. Jednak, jak się okazuje, na marne – dzięki elementowi zaskoczenia, wszyscy najemnicy oraz krety z Wolnej Kopalni zostali zdziesiątkowani, a ich miejsce zajęły nieliczne oddziały strażników ze Starego Obozu.

Xardas Nekromanta[]

Jedyne wyjście[]

Saturas, po otrzymaniu wiadomości o zalaniu Starej Kopalni oraz śmierci wszystkich magów ognia, nie widzi innego wyjścia niż tylko ujawnić Bezimiennemu prawdę o tym, kto tak naprawdę brał udział w tworzeniu bariery oprócz magów ognia i wody. Dwunastym magiem – tym jednym, o którym historia zapomniała i tylko nielicznym dane jest wiedzieć, był Xardas – uprawiający czarną magię nekromanta i samotnik, który dawno wybrał życie w wieży na odludziu. W czasach kiedy bariera dopiero miała powstać, nie było podziału na kręgi magii (ognia czy wody), a Xardas w momencie tworzenia jej przewodził magom.

Jak twierdzi Saturas, jego wieża została postawiona na terytorium orków, z dala od ludzkich osad. Na domiar złego, przyzwał bliżej nieznane bohaterowi magiczne istoty, ustawiając je na drodze do swojej wieży – dzięki nim nikt z próbujących nawiązania kontaktu z Xardasem nie wrócił żywy. W bibliotece magów wody Bezimienny dowiaduje się o słabych i mocnych stronach kamiennych, ognistych oraz lodowych golemów w dwutomowym Arcanum Golum.

Kontratak[]

Golem kamienny i lodowy na drodze do wieży Xardasa. Dalej – golem ognisty.

Będący w pobliżu Gorn wspomina Bezimiennemu o planowanym przez Nowy Obóz kontrataku na oddziały Gomeza stacjonujące w Wolnej Kopalni. Zanim to jednak nastąpi, Lee, przywódca najemników, musi się zająć organizacją obrony.

Okiełznać żywioły[]

Bohater udaje się na ziemie orków, aby dostać się do wieży Xardasa. Kamiennego golema pokonuje bronią obuchową, lodowego zaklęciami ognistymi, a ognistego – lodowymi. Na parterze wieży spotyka demona, który mimo że nie potrafi mówić, przemawia do Bezimiennego telepatycznie. Twierdzi, że z Xardasem może spotkać się tylko ktoś, kto potrafi pokonać wszystkie trzy pozostawione przez niego golemy. Na dowód bohater oddaje mu trzy serca owych istot, otrzymując runę teleportacyjną na wyższą kondygnację wieży.

Prawdziwe oblicze Śniącego[]

Xardas

Pierwsze spotkanie z nekromantą[]

Xardasa Bezimienny znajduje czytającego stare zwoje na samej górze swojej wieży. Gdy tylko nawiązują rozmowę, od razu uświadamia bohaterowi, że teoria z kopcem rudy niszczącym magiczną baterię jest wyssana z palca. Obwinia pozostałych magów, że nie zadali sobie trudu, by odnaleźć odpowiedź na pytanie, czemu bariera wyrwała im się spod kontroli. Według niego odpowiedź leży głęboko pod ziemią orków. Dokładnie w tym samym miejscu, wiele stuleci temu pięciu szamanów przyzwało na świat potężną bestię, demona. Jak się okazało podczas ostatniej wizji Y'Beriona, tuż przed jego śmiercią, tym demonem jest Śniący, mylnie kojarzony przez wielu z wybawcą uwięzionych pod barierą ludzi.

Wygnany ork[]

Xardas jednak nie jest przekonany o szczerych intencjach bohatera, który musi dowieść, że rzeczywiście jest godny zaufania. Skierował go zatem z zadaniem odszukania wygnanego z miasta orków Ur-Shaka, który przebywa w tym momencie na terenie starej cytadeli, niedaleko wieży Xardasa. Na miejscu Bezimienny znajduje go otoczonego przez grupkę pobratymców dającym na nim upust swojej orkowej siły. Po oswobodzeniu Ur-Shaka, okazuje się, że włada ludzką mową w stopniu komunikatywnym, co w przypadku orków jest niezwykle rzadkim zjawiskiem.

Mówi, że zanim znalazł się na wygnaniu, był – paradoksalnie – niewolnikiem w kopalni, która w swojej nazwie zawierała przymiotnik „wolna”. Gdy udało mu się uciec i powrócić do swoich braci, wyrzekł się wiary w Śniącego, za co spotkał go właśnie taki los. Opowiada Bezimiennemu prawdziwą historię Śniącego. Tego przyzwanego przez pięciu szamanów, któremu wybudowali oni wielką, podziemną świątynię. Co więcej, oddali mu swoje serca, z których czerpie potężną moc. Jak się okazuje, szamani mylili się co do zamiarów Śniącego. Zamiast ich uratować, rzucił klątwę, zamieniając budowniczych świątyni w ożywieńców – tych, którzy są jednocześnie żywi i martwi. Orkowie, widząc, że Śniący stał się dla nich zagrożeniem, zapieczętowali świątynię w taki sposób, by nikt nie mógł jej otworzyć. Zaczęli składać ofiary i modlić się do niego, by zdobyć przychylność – by, jak mówi Ur-Shak, Śniący nie był zły.

Ur-Shak okazuje się niezwykle pomocny, gdyż oprócz uchylenia rąbka tajemnicy wokół postaci prastarego demona, uzupełnia mapę Bezimiennego o brakujące ziemie orków oraz pomaga w dostaniu się do świątyni. Sugeruje, aby udał się do kopalni, w której niegdyś przebywał, i znalazł jego przyjaciela. Z jego pomocą, zdobędzie Ulu-Mulu, czyli broń, dzięki której – jak twierdzi – orkowie nie będą widzieć w nim wroga. Na koniec daje mu w geście wdzięczności za uratowane życie talizman orków.

Oswobodzenie Wolnej Kopalni, Ulu-Mulu[]

Powrót do Nowego Obozu[]

Bezimienny, mimo możliwości powrotu do siedziby magów wody, nie może powiedzieć o tym, czego się dowiedział, Saturasowi. Wymiguje się od rozmowy, bo nie wie, jak mógłby zareagować, gdyby dowiedział się, że lata spędzone na sumiennym zbieraniu każdej bryłki rudy były zmarnowane. Idzie więc w stronę Wolnej Kopalni, gdzie napotyka Gorna wraz z niezbyt liczną grupką najemników. Gorn z zadowoleniem informuje go, że są już gotowi do kontruderzenia, a Bezimiennemu składają propozycję przyłączenia się do nich. Skromność towarzyszących mu sił zbrojnych tłumaczy przyjęciem strategii pojedynczego eliminowania strażników po cichu.

Zbroja z pancerzy pełzaczy[]

Gdy tylko Bezimienny daje sygnał do rozpoczęcia ataku, Gorn przypomina sobie, że Wilk chce z nim jak najprędzej porozmawiać. Wraca więc do obozu, gdzie Wilk składa mu pewną propozycję. Z niepohamowaną ekscytacją opowiada o swoim pomyśle na zupełnie nową i niezwykle wytrzymałą zbroję z pancerzy pełzaczy. Prosi Bezimiennego, by podczas odbijania kopalni zainteresował się paroma pełzaczami i zdarł z nich kawałki pancerza. W zamian otrzyma tę zbroję zupełnie za darmo. Powróciwszy na ścieżkę prowadzącą do Wolnej Kopalni, daje Gornowi ostateczny sygnał – wyruszają z kontrofensywą.

Odbicie Wolnej Kopalni[]

Szakal wraz ze strażnikami przy bramie do Wolnej Kopalni.

W części mieszkalnej Wolnej Kopalni znajdują ciała zabitych najemników i kretów. Na samym dole, przy wejściu do kopalni, stoi Szakal wraz dwójką towarzyszących mu strażników. Po krótkiej wymianie niezbyt miłych zdań, strażnicy rzucają się na swojego zdrajcę. Gdy nie stanowią już zagrożenia, bohater schodzi z Gornem w głąb kopalni, gdzie odbywa się rzeź na ludziach ze Starego Obozu. Strażnicy padają jak muchy, kopacze uciekają w popłochu. Bezimienny zabija pełzacze i ściąga z nich niezbędne do wykonania zbroi płytki. W jednym z bocznych tuneli odnajduje również przyjaciela Ur-Shaka – Tarroka – który posiadł umiejętność składania tajemniczego Ulu-Mulu. Do jego wykonania potrzebne są: róg cieniostwora, kły błotnego węża, język ognistego jaszczura oraz kieł trolla. Po dostarczeniu wszystkich elementów, Ulu-Mulu jest gotowe do zdobienia pleców Bezimiennego, gdy ten będzie przechodził przez miasto kipiących agresją orków.

Dostępne zadania[]

Ciekawostki[]

  • W Gothic Edycja rozszerzona ten rozdział nosi tytuł Wielkie zmiany.
  • Jeśli Bezimienny jest Strażnikiem lub Magiem Ognia to po rozpoczęciu rozdziału jego gildia zmienia się na ,,brak".
Advertisement