
Gerard – postać występująca w modyfikacji Gothic Edycja rozszerzona. Jest doświadczonym wojownikiem.
Przed akcją modyfikacji[]
Zostając nowym mistrzem areny, naraził się ojcu pokonanego przez siebie przeciwnika, który był jednym z wpływowych obywateli. Zaaranżował on w formie zemsty pojedynek Gerarda z pewnym rycerzem. Podczas tego wydarzenia wojownik zyskał przewagę, jednocześnie też zauważył, że rękojeść jego miecza otacza dziwna aura. Nie poświęcił jednak temu zbyt wiele uwagi, gdyż zajęty był trwającym starciem. Kiedy chwilę potem paladyn stanął w płomieniach, Gerarda oskarżono o używanie magii i zabójstwo. Od kary śmierci uratowało go tylko zamieszanie spowodowane nagłym atakiem orków.
Ostatecznie wojownik miał zostać wrzucony za barierę. Gdy przebywał w więzieniu, jego przyjaciel przekupił strażnika i wręczył sztylet skazańcowi. Kiedy zebrano się na urwisku, by dokonać wyroku, Gerard zranił strażnika w nogę, po czym zaczął uciekać w stronę gór. Tam wywiązała się walka pomiędzy nim a dwoma prześladowcami, z której wyszedł zwycięsko, lecz sam został zraniony w ramię. Ciała przeciwników zepchnął za barierę. Po nieudanej próbie ukrycia się zdał sobie sprawę, że nie ma szans na ucieczkę, więc sam również skoczył tam, gdzie królewscy żołnierze nigdy by za nim nie podążyli.
Gothic Edycja Rozszerzona[]
Przebywa na płaskowyżu nad wejściem do opuszczonej kopalni, gdzie ćwiczy walkę mieczem i przesiaduje przy ognisku. Z początku podchodzi ze znaczną rezerwą do Bezimiennego i nie chce się zwierzać, jak trafił do kolonii, jednak zapytany o posiadany stary pancerz Straży Królewskiej opowiada mu o zajściu podczas wydawania wyroku.
Bohater może zaproponować mu znalezienie lekarstwa na jego rany, w zamian za to wojownik podaruje mu drugi egzemplarz pancerza.
Jeśli Bezimienny (już po przyniesieniu lekarstwa) ma przy sobie szpony topielca spod tamy, Gerard wspomni o kupcu z Khorinis, który mógłby być nimi zainteresowany, poradzi też poszukać pomocy w obozie, który prowadzi handel ze światem zewnętrznym.
Gdy bohater podejdzie do niego w założonym kapturze kolczym, wojownik w pierwszej chwili weźmie go za rycerza królewskiego i spróbuje zaatakować, a gdy po chwili zda sobie sprawę z pomyłki, opowie więcej szczegółów o swoim niesłusznym oskarżeniu, z którego wynika jego nienawiść do paladynów.
W III rozdziale jest jedną z trzech osób, które Bezimienny może namówić do przyłączenia się do obozu łowców orków pod warunkiem, że wcześniej przyniósł dla niego lekarstwo[1].
Zlecane zadania[]
Ciekawostki[]
- Podczas rozmowy o swojej przeszłości i niesłusznym oskarżeniu (gdy Bezimienny rozmawia z nim w założonym kapturze kolczym) Gerard wspomina, że przed dołączeniem do łowców orków stronił od innych obozów. Tymczasem dialog ten może mieć miejsce przed przyłączeniem się wojownika do łowców, o ile w ogóle się to wydarzy. Jest to prawdopodobnie nieścisłość twórcy lub pozostałość z wcześniejszej wersji modyfikacji.
- W starszej wersji modyfikacji, gdy w IV rozdziale łowcy udawali się do chaty Cavalorna, Gerard – o ile wcześniej do nich dołączył – zostawał sam w ich obozie. Bohater mógł się tego dowiedzieć od Garetta. Rozpoczynało się wówczas zadanie Samotny Gerard, a protagonista po dotarciu do obozu musiał pomóc wojownikowi w walce z orkowymi zwiadowcami. Mimo wszystko po zwycięskim starciu Gerard postanawiał dalej zostać samemu w obozie, uważając go za najlepszą z możliwych kryjówek.
Przypisy[]
- ↑ W praktyce warunek w skrypcie jest tak ustawiony, że Gerard pójdzie do obozu łowców od razu także wówczas, jeśli zadanie z lekarstwem w ogóle nie zostało rozpoczęte. Jest to prawdopodobnie niedopatrzenie twórcy modyfikacji.