FANDOM


Cześć, gothicpedyści!

W dobie kiedy ostatnia, pełnoprawna część serii Gothic ujrzała światło dzienne prawie dziesięć lat temu, a Piranha Bytes nie kwapi się do choćby odnowienia pierwszej części kultowego uniwersum, pojawia się coraz więcej głosów twierdzących, że na Gothicpedii nie ma już o czym tworzyć nowych stron. Czy to stwierdzenie zgodne z prawdą? Oczywiście, że nie. W tym wpisie postaram się udowodnić dlaczego.

Faktem jest, że większość kluczowych rzeczy z otoczonych kultem części, to jest z Gothic i Gothic II z dodatkiem Noc Kruka, zostało już opisane. Ale to wcale nie oznacza, że opisaliśmy je w pełni! Mikstury, artefakty czy chociażby wiele pism czeka na to, aż ktoś je opisze. Przykładowe (nie wszystkie!) strony z potrzebnymi rzeczami można znaleźć tutaj.

Nie zapominajmy też o Gothic 3 i dodatku Zmierzch Bogów. Może te gry nie zyskały tak wielkiego uznania u fanów, jak poprzednie części, ale posiadają za to olbrzymi, skrywający wiele tajemnic świat, z którego jeszcze wiele da się wycisnąć, zwłaszcza po dodaniu odpowiednich łatek – wystarczy spojrzeć na tę stronę – ile redlinków! A to tylko i tak kropla w morzu potrzeb...

Jest jeszcze ArcaniA i Upadek Setarrif. Być może wykluczono je z kanonu, ale to wcale nie znaczy, że mamy przestać opisywać te gry na Gothicpedii, bądź co bądź, dalej są obsadzone w świecie znanym z kanonu. Nie mam tutaj konkretnego przykładu z tym, co można opisać, ale wystarczy włączyć grę i wpisać dowolne hasło z niej w wyszukiwarkę na Gothicpedii – wtedy można przekonać się, że mamy w tej kwestii olbrzymie braki.

Na koniec zostają jeszcze modyfikacje. Mniejsze czy większe – to bez znaczenia. Ważne jest to, że powstała ich prawdziwa masa. Z opowieści, które modderzy umieszczają w swoich projektach, możemy stworzyć tysiące bardzo dobrych stron. Dowodem na to jest Diccuric, jedna z większych modyfikacji, z której na Gothicpedii powstała tylko jedna strona (Zadanie:Białopióry ptak).

Ten wpis nie jest częścią blogu Gothicpedii, nie piszę go jako administrator, a jako zwykły użytkownik z odezwą do innych użytkowników, dla których można go streścić w jednym zdaniu: nie narzekajcie na brak haseł do opisania, kiedy zostały ich prawdziwe tysiące.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.